Zapiski z Ayur Avani – Jadavashi

Miała przepięknie, czarne jak karelska noc oczy, rozświetlone przez gwiazdy źrenic oraz rozbrajający uśmiech, który złamałby serce każdego. Czasami – na nasz widok – malowało się na jej buzi zdziwienie połączone z ciekawością – „Co ci biali ludzie tu robią? Dlaczego nie rozumiem, co do mnie mówią?”

Miała roczek i mieszkała w Kanniyakumari w Tamil Nadu, najdalej na południe wysuniętym mieście Indii. W miejscu gdzie stykają się wody: Morza Arabskiego, Oceanu Indyjskiego i Zatoki Bengalskiej. Towarzyszyła przez miesiąc – wraz z mamą –  ojcu, który leczył w Ayur Avani schorzenia kręgosłupa lędźwiowego. Bardzo częsty zwyczaj w indyjskich szpitalach, że rodziny opiekują się w czasie kuracji swoimi krewnymi. Opierają ich. Przygotowują lub przynoszą jedzenie. Pomagają przetrwać nudę i uciążliwość medycznych zabiegów.

Z powodu rosnących upałów rzadko zamykaliśmy drzwi do swojego pokoju. Przydreptywała wtedy na swoich maleńkich nóżkach i przypatrywała się z ciekawością temu co robimy.

Ogromną frajdę sprawił jej prezent od nas. Drewniany długopis z przymocowaną metalową sprężynką figurką św. Mikołaja. Potrząsała nim i zaśmiewała się perliście kiedy św. Mikołaj podskakiwał lub kiwał się na boki. Czasami próbowaliśmy ją rozbawić polskimi rymowankami dla dzieci. Bardzo lubiła – „idzie rak nieborak” lub „ idzie kominiarz po drabinie, fiku miku i już jest w kominie”. Niezmiernie rzadko płakała i była ulubienicą wszystkich pacjentów z Ayur Asani.

Do południa na ogół podsypiała na rozłożonej na podłodze derce, pod czujnym okiem mamy.

Za to wieczorami,  kiedy odpoczywaliśmy od upału na murkach szpitalnego dziedzińca,  hasała jak żywe srebro od jednego do drugiego. Przystawała na moment. Przypatrywała się bacznie i z szelmowskim uśmiechem odbiegała. Prosto, w troskliwe ramiona taty lub mamy.

Wyjechała z rodzicami do domu dzień po naszym wyjeździe. „Skradła” nasze serca.

Kiedy patrzę na jej zdjęcie, rozumiem dlaczego India jest kobietą.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zabezpieczenie *