Nowe

Fani


Polska chata_1

Published on Listopad 13th, 2013 | by Antoni Styrczula

3

SKŁOTERSI KONTRA CYKLIŚCI

„Panie Antoni mam pomysł. Mogę wpaść?” – usłyszałem przez płot głos sąsiada. Pomyślałem sobie, pewnie znów mnie chce namawiać, abym zaczął hodować gołębie lub króliki, bo raczej na wspólnego grilla to już za zimno.
„Jasne” – odpowiedziałem, ale od razu zastrzegłem, że mam mało czasu i nie dam się nakłonić do trzymania „żywiny” w obejściu.
„Nie, nie. Nic z tego. Mam genialny pomysł, jak wreszcie zaspokoić nasze wszystkie potrzeby i zrealizować się artystycznie”. „Ok. Niech pan wpada” – dałem się przekonać.
Stanął w drzwiach z rozpromienioną twarzą i powiedział – „Panie Antoni! Założymy w naszej wsi skłot. Będziemy w nim razem mieszkali, gotowali. Wieczorami sobie pośpiewamy przy gitarze. Od czasu do czasu zrobimy sobie jakąś instalację artystyczną albo koncert. Fajny pomysł, no nie?”
„Może i fajny, ale najpierw trzeba znaleźć jakiś pusty dom i zająć go, nie pytając o zgodę właściciela” – odparłem bez większego entuzjazmu.
„Ależ to niezgodne z prawem! Mogą nas za to wsadzić do paki” – wykrzyknął i mina mu od razu zrzedła.
„Nie tak od razu. Teraz władza jest tolerancyjna. Może nawet da jakąś pomoc” – próbowałem go pocieszyć.
„A jak pojawią się cykliści? Wie pan jacy oni są agresywni. Obrzucą nas koktajlami Mołotowa i wszystko pójdzie z dymem. Jak sobie damy z nimi radę?” – dopytywał, wyraźnie zaniepokojony perspektywą walki z cyklistami w kominiarkach.
„Damy sobie radę. Po lasach pełno niewybuchów. A na polach i łąkach o kamienie nie trudno. Będzie dobrze”. Takie zapewnienie trochę uspokoiło sąsiada. Widziałem jednak po jego minie, że nie do końca.
„A jak coś nam poniszczą?” – wykrztusił wreszcie z siebie.
„Coś pan taki strachliwy? Wtedy zrobimy to samo, co skłotersi z Warszawy po wydarzeniach z 11 listopada. Obciążymy cyklistów kosztami.
A może gmina też coś dorzuci. Zrobimy konferencję prasową i przedstawimy nasze postulaty. Wie pan jaka dziś jest siła mediów?”.
Sąsiad pokiwał tylko głową z widocznym niedowierzaniem.
„A co na to właściciel?” – nie odpuszczał sąsiad.
„A kto by się nim przejmował. Przecież zaspokojenie własnych potrzeb jest ważniejsze jak prawo własności. Nieprawdaż?” – argumentowałem.
„Może i prawda tylko głupio jakoś, tak na cudzym” – markotnie skwitował rozmowę sąsiad.

Tags: ,


About the Author

Antoni Styrczula

Opinii publicznej kojarzę się jako rzecznik prasowy Prezydenta RP, a także dziennikarz radiowo-telewizyjny i prasowy. Od wielu lat zajmuję się szkoleniami i doradztwem w zakresie public relations i marketingu politycznego. Jestem ekspertem w kreowaniu wizerunku firmy w e-przestrzeni i social mediach oraz zarządzaniu informacją w sytuacjach kryzysowych. W wolnych chwilach podróżuję. Przede wszystkim do Azji.



3 Responses to SKŁOTERSI KONTRA CYKLIŚCI

  1. A says:

    Nie zapominajcie o podstawowej komórce społecznej czyli komórce z marychą:)

  2. kmyslinski says:

    A patrz Antoni a w stolicy to wypaliło i ile rozrywki przy okazji

  3. Wojtek says:

    Na cudzym jakoś głupio? A cóż to za dziwne skrupuły? Zająłem, to moje jest – tak trzeba pojmować świat, żeby zdać egzamin na „skłotersa”. 🙂
    Się z sąsiadem nie nadajecie… ja, zresztą, też.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zabezpieczenie *

Back to Top ↑