Jazd

Jedyna taka teokracja (5)

Miasto świętego  ognia

Do Jazdu, jednego z najstarszych miast na ziemi położonego we wschodnim Iranie,  na skraju Wielkiej Słonej Pustyni i Pustyni Lota sprowadziła mnie ciekawość i zoroastrianie.

Sądziłem, że zoroastriańska „świątynia ognia” zrobi na mnie większe wrażenie, że będzie bardziej majestatyczna. A tu, mały budynek położony w niewielkim ogrodzie przy ruchliwej, zakurzonej ulicy. W środku, za szybą płonął ogień, podtrzymywany przez kapłanów tej religii nieprzerwanie od 1500 lat.

W zoroastryzmie, pierwszej religii monoteistycznej stworzonej przez proroka Zaratustrę ok. 1000 roku p.n.e. ogień jest najczystszym z tworów Ahura Mazdy (Pana Mądrości), najwyższego jej bóstwa choć zbrukanym przez jego przeciwieństwo  Angra Mainju (Złego ducha), który dodał do niego dymu. Do VII wieku n. e. zoroastrianizm był oficjalną religią imperium perskiego. Dziś, ponad 1300 lat od arabskiego podboju Presji, który przyniósł jej islam, wyznawców tej religii jest w Iranie niewielu. Według oficjalnych statystyk ok. 40 tys. I co jest kolejnym paradoksem w teokratycznym państwie szyickim są oficjalną – zapisaną w irańskiej konstytucji – mniejszością i mają swego przedstawiciela w Medżlisie, irańskim parlamencie. Podobnie zresztą jak Żydzi czy Chrześcijanie.

Wewnątrz świątyni było bardzo duszno. Usiadłem na zewnątrz na kamiennej ławce pod drzewem. Obok mnie, na sąsiedniej ławce młody Francuz w „arafatce” na głowie wertował przewodnik Lonely Planet. Najczęstszy rekwizyt backpackersów. Chyba się zdrzemnąłem, bo po chwili – jakby z oddali – usłyszałem – „czy mogę się przysiąść?” Otworzyłem oczy. Przede mną stał młody chłopak w niebieskiej koszuli, czarnych spodniach i addidasach. Nie wglądał na muzułmanina. Utwierdziłem się w tym przekonaniu dostrzegając na jego szyi wisiorek z emaliowanym symbolem faravahar  – opisującym drogę ludzkiej duszy od narodzin do śmierci. Znak zoroastryzmu. Choć czasami noszą go także szyici, bo jest także symbolem perskiej cywilizacji, z której Irańczycy – niezależnie od religii – są bardzo dumni. Odsunąłem się na skraj ławki i gestem ręki pokazałem mu, że może spocząć. Moje przypuszczenia się potwierdziły. Był zoroastrianem. Z wykształcenia inżynierem budownictwa. I jak większość młodych Irańczyków po studiach nie pracował w zawodzie, ale imał się dorywczych zajęć. Do Jazdu przyjechał w charakterze przewodnika i kierowcy zarazem grupy turystów z Wielkiej Brytanii. Doskonale mówił po angielsku.

– Dlaczego świątynia jest otoczona murem? – spytałem.

–­ Bo władze nie chcą byśmy byli widoczni i łatwo dostępni z ulicy. Jeszcze się ktoś nawróci – zażartował.

– Choć sama konwersja z islamu na inną religię już żartem w Iranie nie jest. Jest haram, zabroniona i karana śmiercią –­ pomyślałem.

–­  Jest nas coraz mniej. Co roku wyjeżdżają kolejni zoroastrianie. Głównie nie Zachód. Więcej jest nas tam więcej jak w miejscu, gdzie ta religia powstała. Jesteśmy żywym skansenem. Artefaktem przeszłości. Władze nas oficjalnie nie prześladują, ale nie pozwalają się rozwijać. Nasi wyznawcy mają zablokowaną możliwość pracy w administracji publicznej. Na średnich i wyższych stanowiskach trzeba być szyitą. No może jako gońcy, kierowcy. Jesteśmy żywym skansenem. Artefaktem przeszłości – podsumował.

– Ale możecie brać udział w wyborach? – indagowałem.

– Teoretycznie tak, choć każdego naszego kandydata muszą zatwierdzić szyiccy duchowni. Kandydatów do Medżlisu podobno zatwierdza sam Rahbar. Ostatnio nasz kandydat wygrał w wyborach samorządowych, ale nie pozwolono mu objąć mandatu. Konstytucja swoje, a życie swoje – skwitował.

Mój rozmówca też nie zamierza zostać w Iranie. Zapowiedział, że jak tylko uzbiera niezbędną kwotę wyjedzie do Londynu. Pożegnaliśmy się przy bramie. Słońce powoli zachodziło. Pod świątynię ognia podjeżdżały kolejne autokary z 15-dniowymi turystami. Jeszcze kolejna atrakcja do zaliczenia i powrót do hotelu na obiadokolację. Największego przekleństwa wyjazdów zorganizowanych według mojej opinii.

cdn.

 

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zabezpieczenie *